Compiz Fusion a alternatywa (czyt. windows)

29 01 2008

Od długiego czasu mam delikatną obsesje na punkcie Linuxa. Zabrzmiało,co ? No dobrze ,wiec może trochę rozwinę. System ma się nijak i to w dosłownym słowa znaczeniu do systemów z rodziny Windowsa. I zawsze tak było. Stare poczciwe wersje Red-Hata śmigały w porównaniu z Win 98. I podobnie się miała sprawa do konfiguracji systemu, przypomnij sobie jak to się miało w 98 do tego co jest w WinXp albo w Viście – dystrybucje unixowe poszły równie mocno do przodu pod tym względem. Owszem – Linux i to wręcz każda dystrybucja potrzebuje trochę czasu by wszystko doprowadzić do swojego wymarzonego porządku. Dlatego też ludzie najzwyczajniej w świecie się boja. Że nie dadzą rady że za słabo się na tym znają .A ja mówie na to : google… i dobre chęci i będzie dobrze. Znowuż jak to się już stanie, jak ktoś się przekona to pojawia się dziwny kompleks użytkownika systemów spod znaku Microsoft – jejku wszystko działa, to nie możliwe..nie muszę niczego sprawdzać? Naprawiać? Rejestr? Wirusy? Trojany? To co ja mam teraz robić??? Używać do pracy?Tak w rzeczy samej! Tak naprawdę w obecnej chwili pod linuxem mamy wszystko co jest potrzebne do pracy i do zabawy też, jest prawie tak dobrze jak pod windowsem. Rozpisywać się nad tym nie będę, nie ma sensu bo wystarczy poszukać w google na ten temat.Naprawdę jest miło popatrzeć jak system działa, jak nasze aplikacje nie stwarzają żadnych kłopotów. I może stad właśnie ta moja obsesja.. poczarujesz, napracujesz się ale masz i efekty, a nie brak jakiejkolwiek gwarancji że jutro się coś nie spieprzy i będziesz robić kolejny raz format partycji systemowej(ewentualnie odtwarzał kopię Ghost-a). Przez wielu WinXp jest oceniany jako najlepszy system do domowych komputerów, ale ..brakowało mu czegoś do wyglądu Mac-a który od jakiegoś czasu zapierał dech w piersiach. Więc co się stało? Mamy Vistę ! Dobry, stabilny system z pięknie wyglądającym interfejsem użytkownika, przeprogramowanym pulpitem i niebotycznymi wymaganiami sprzętowymi. A widziałeś Compiz-a ?

film jest własnością :http://jarzebski.pl